Moreporfavor Logo

Rzym - 4 dni zwiedzania Wiecznego Miasta

Koloseum

Są takie miasta, które trzeba odwiedzić choć raz w życiu. Należy do nich Rzym. Tu życie codzienne przeplata się z historią i sztuką. Co krok można zobaczyć wiekowy kościół, ładny stary budynek, czy zdobną fontannę. Świadomość, ile lat mają niektóre oglądane zabytki, robi ogromne wrażenie.

O Rzymie istnieją setki przewodników w internecie, niektóre z nich są fantastycznie dopracowane pod kątem szczegółów i obfitości informacji. W tym wpisie nie będę nawet próbować wymienić wszystkich atrakcji tylko przedstawię Wam dzień po dniu nasz plan zwiedzania. Był to nasz pierwszy raz w Rzymie i odwiedziliśmy go na przełomie lutego i marca 2026.

Przylot i dojazd do miasta

Przylecieliśmy wieczorem na lotnisko Rzym-Fiumicino. Na lotnisku kupiliśmy bilety na autobus sieci Terravision, które są jedną z najkorzystniejszą cenowo opcją. Już na lotnisku można spotkać się z naciągaczami, którzy będą Was przekonywać, że ich oferta jest najlepsza - nie zwracajcie na nich uwagi.

Jedynymi rzeczami, którą zrobiliśmy tego wieczoru było zakwaterowanie się w wynajmowanym apartamencie oraz udanie się na kolację. Sam apartament mogę polecić na krótki okres czasu ze względu na jego położenie - zaraz przy moście św. Anioła (wł. Ponte Sant'Angelo) oraz Zamku św. Anioła (wł. Castel Sant'Angelo), około 10-15 minut spacerem od Watykanu, a także (idąc w przeciwnym kierunku) - Piazza Navona.

Most i Zamek Św. Anioła

Na kolację wybraliśmy się do Osteria da Fortunata. To popularna restauracja, więc trzeba odczekać swoje w kolejce, za to świetne potrawy wynagradzają czekanie. Moim kulinarnym celem podczas tego wyjazdu było spróbowanie wszystkich czterech klasycznych rzymskich makaronów. Na pierwszy ogień wleciała carbonara - z jędrnym makaronem, jajkiem, słonym guanciale, odpowiednią ilością pieprzu i sera Pecorino Romano.

Carbonara w Osteria da Fortunata

Dzień 1 - starożytny Rzym i najpiękniejszy plac w mieście

Pierwszy dzień pobytu przeznaczyliśmy na "starożytne klasyki" będące płatnymi atrakcjami. Dobra wiadomość jest taka, że osoby do 18. roku życia nie płacą za wejściówki do takich zabytków jak Koloseum czy Forum Romanum, natomiast osoby w wieku od 18 do 25 lat płacą jedynie 2€. Nic, tylko zwiedzać!

Koloseum

Z samego rana wybraliśmy się do najbardziej znanej budowli w Rzymie - Koloseum. Jego inna nazwa to Amfiteatr Flawiuszy. Starożytni Rzymianie lubowali się w krwawych walkach gladiatorów. Koloseum nie było pierwszym amfiteatrem w Rzymie, jednak największym i najbardziej imponującym z nich. Budowę rozpoczął w 70 roku n.e. cesarz Wespazjan, a już dekadę później, w 80 roku, odbyła się uroczysta inauguracja zorganizowana przez jego syna, Tytusa. W kolejnych latach wciąż prowadzono jednak prace wykończeniowe. W 217 roku n.e. Koloseum zostało poważnie uszkodzone przez pożar wywołany uderzeniem pioruna, a jego odbudowa trwała około 20 lat. Ostatnie walki ludzi odbyły się w V wieku. Popularne przez kilka stuleci widowiska te stopniowo zaczęły zanikać, aż w końcu zostały oficjalnie zakazane przez cesarza Walentyniana III około roku 438 n.e. W czasach średniowiecza i renesansu Koloseum traktowano jako źródło materiałów budowlanych wykorzystywanych przy wznoszeniu innych budowli w Rzymie.

Koloseum imponowało (i wciąż imponuje) swoimi rozmiarami. Zbudowane zostało na planie elipsy i miało 189 m długości, 156 m szerokości, a jego wysokość sięgała około 50 m. Wewnętrzna arena, również owalna, mierzyła 83 × 48 m. Otaczały ją ogromne trybuny, które mogły pomieścić od około 50 do nawet 85 tysięcy widzów. Pod areną natomiast ciągnęła się rozbudowana część podziemna (hypogeum), złożona z korytarzy i pomieszczeń służących jako m.in. magazyny, zaplecze dla gladiatorów oraz miejsca przetrzymywania zwierząt. Pozostałości tej infrastruktury zachowały się do dnia dzisiejszego.

Koloseum - Arena

Bilety

Do Koloseum obowiązuje wiele rodzajów wejściówek różniących się zakresem dostępnych atrakcji (np. wejście na attykę, do podziemi itp.), dlatego warto wcześniej zapoznać się z ich opisem, aby nie przepłacić za coś, co nas nie interesuje. Bilety najlepiej kupić z wyprzedzeniem na stronie internetowej.

Koloseum - widok z areny na podziemia

My zdecydowaliśmy się na bilet Full Experience z możliwością wejścia na arenę (Full Experience Ticket with entry to the Arena of the Colosseum) w cenie 24 € (koszt na 2026 rok), który pojawia się w sprzedaży na 7 dni przed terminem wizyty. Obejmował on dwa poziomy Koloseum - parter i pierwsze piętro, wejście na arenę oraz Forum Romanum i Palatyn wraz atrakcjami z kategorii SUPER (czyli np. wejścia do świątyń). W ramach tego biletu Forum Romanum i Palatyn można zwiedzić w ciągu 24 godzin przed lub po wizycie w Koloseum, co jest wygodną opcją, jeśli chcecie rozdzielić te wizyty.

Zwiedzanie Koloseum zajmuje maksymalnie półtorej godziny. Czy warto je odwiedzić? Raczej nie jest to atrakcja, do której będziecie chcieli wracać, jednak biorąc pod uwagę jej znaczenie historyczne, myślę, że choć raz warto zobaczyć, jak wygląda w środku.

Łuk Konstantyna

Zaraz obok Koloseum znajduje się kolejny świetnie zachowany zabytek - Łuk Konstantyna Wielkiego. W czasach antycznych znajdował się na trasie triumfalnej prowadzącej w kierunku wzgórza Welia. Łuk został zbudowany dla uczczenia dziesięciolecia rządów cesarza Konstantyna Wielkiego. Uwagę zwracają bogate zdobienia - medaliony i płaskorzeźby.

Łuk Konstantyna

W niedalekiej odległości (około 10 minut spacerem) od Koloseum i Łuku Konstantyna znajduje się lokal serwujący świetne kanapki - Mizio's Street Food. Niech Was nie zrazi kolejka - w Rzymie na dobre jedzenie trzeba poczekać. Jest smacznie, porcje są ogromne, a cena (jak na Rzym) przyzwoita.

Focaccia w Mizio's Street Food

Forum Romanum i Palatyn

Po naładowaniu energetycznym kanapkami kontynuowaliśmy spacer po starożytnym Rzymie. Jak wspomniałam wcześniej, kupiliśmy bilet łączony - Koloseum wraz z Forum Romanum i Palatynem. Po odstaniu dłuższego czasu w kolejce do wejścia (o kolejkach możliwe, że usłyszycie jeszcze nie raz), rozpoczęliśmy zwiedzanie. Polecam zacząć od Palatynu, a potem stopniowo kierować się w dół na Forum Romanum. Wizytę traktowaliśmy jako spacer i szliśmy w kierunku, który wydawał nam się w danym momencie ciekawy, co jakiś czas zerkając tylko na mapę, by zorientować się, gdzie jesteśmy.

Palatyn to jedno z siedmiu wzgórz w Rzymie. Legenda o Remusie i Romulusie głosi, że właśnie w tym miejscu założono miasto Rzym. W starożytności znajdowały się tu liczne świątynie i pałace arystokratów, a z czasem wzgórze stało się także siedzibą cesarzy rzymskich. Spacerując po Palatynie zobaczycie ruiny wielu starożytnych budowli, wśród których można wymienić m.in Domus Augustana (Domu Augusta), Domus Flavia (Pałac Flawiuszy), czy Stadio Palatino (Stadion Palatyński). Z Palatynu rozciąga się fantastyczny widok na Forum Romanum.

Forum Romanum - widok ze wzgórza Palatyn

Forum Romanum - to tu biło serce starożytnego Rzymu. Na początku był to plac targowy, ale wraz z upływem czasu stał się miejscem zgromadzeń, przemówień, wieców, a nawet egzekucji. Przez forum przebiegała Via Sacra - starożytna droga łącząca wzgórza Welia i Kapitol. Do ważniejszych zabytków Forum Romanum możemy zaliczyć m.in. Świątynię Romulusa, Łuk Tytusa oraz Bazylikę Maksencjusza i Konstantyna (trudno ją przeoczyć ze względu na jej monumentalne rozmiary). Niektóre atrakcje należą do kategorii SUPER, dlatego zwróćcie na nie uwagę przy zakupie biletów.

Bazylika Maksencjusza

Uważam, że warto wybrać się na Forum Romanum i Palatyn, by poczuć klimat starożytnego Rzymu. Ruiny dawnych budowli oraz świadomość, że w tym miejscu toczyło się życie jednej z największych cywilizacji w historii świata dają wiele do myślenia. Równocześnie uważam, że ciężko jest obejrzeć wszystko szczegółowo, ponieważ po godzinie zwiedzania nieco obojętnieje się na widok kolejnej kolumny, czy kamiennego bloku. Na Forum Romanum spojrzycie z góry także z tarasu w Muzeów Kapitolińskich, o których opowiem szerzej w dalszej części wpisu.

Świątynia Antonina i Faustyny

Dla osób mniej zainteresowanych historią lub chcących oszczędzić możliwe, że wystarczające będzie spojrzenie na wszystko z poziomu ulicy. W bezpośrednim sąsiedztwie Forum Romanum znajduje się Forum Trajana, którego charakterystycznym punktem jest Kolumna Trajana.

Kolumna Trajana

Piazza Navona

Wieczorem, po chwili odpoczynku, przespacerowaliśmy się na Piazza Navona - najbardziej znany plac w Rzymie. Warto odwiedzić go nocą, gdy fontanny są podświetlone. Szczególną uwagę zwraca Fontanna Czterech Rzek (wł. Fontana dei Quattro Fiumi), zaprojektowana przez Berniniego. "Cztery rzeki" - Nil, Dunaj, Rio de la Plata i Ganges - przestawione są jako męskie postacie.

Na placu znajdują się również Fontanna Neptuna (wł. Fontana del Nettuno) i Fontanna Maura (wł. Fontana del Moro). Warto zwrócić także uwagę na Kościół św. Agnieszki w Agonie (wł. Chiesa di Sant'Agnese in Agone).

Spacer zwieńczyła kolacja w Maccheroni. Tym razem naszym wyborem były cacio e pepe oraz gricia - oba makarony bardzo smaczne.

Dzień 2 - spacer po rzymskich klasykach

Panteon

Drugi dzień rozpoczęliśmy od wizyty w Panteonie. Mieliśmy okazję zobaczyć go dzień wcześniej podczas wieczornego spaceru, ale wiedzieliśmy, że musimy wrócić tam za dnia oraz wejść do środka.

Panteon za dnia
Panteon nocą

Co czyni Panteon wyjątkowym? Bez wątpienia to, że jest jedną z najlepiej zachowanych starożytnych budowli w Rzymie. Na jego szczycie mieści się oculus, czyli okrągły otwór o średnicy ponad 9 m stanowiący źródło światła w świątyni. W trakcie deszczu nie jest zakrywany, więc w takie dni krople wody wpadają do środka. Dzięki lekko pochyłej podłodze woda nie zalega, tylko spływa do odpływów.

Oculus w Panteonie

Nie jest dokładnie znane przeznaczenie Panteonu w czasach starożytnych. Mógł służyć jako świątynia albo miejsce zgromadzeń publicznych. Od VII wieku pełni funkcję kościoła katolickiego.

Bilety możecie kupić na stronie internetowej. Bilet normalny kosztuje obecnie 5 €, a ulgowy 2 € (dla osób w wieku 18–25 lat). Osoby poniżej 18. roku życia mogą wejść bezpłatnie. Od lipca 2026 r. cena ma wzrosnąć do 7 €. W pierwszą niedzielę miesiąca obowiązuje darmowy wstęp - mieliśmy szczęście trafić na taki moment.

Fontanna di Trevi

Kolejnym punktem naszego dnia była Fontanna di Trevi, powszechnie uznawana za najsłynniejszą fontannę na świecie. Tłum turystów otaczający fontannę wydaje się nie mieć końca. Zachowajcie ostrożność i trzymajcie blisko swoje rzeczy, ponieważ mogą się w nim czaić kieszonkowcy.

Trzeba przyznać, że fontanna jest piękna. Jej budowa rozpoczęła się w 1732 roku, a zakończyła 30 lat później, w 1762 roku. Motywem przewodnim prezentowanym na fontannie jest morze. Wyróżniającą się postacią jest Okeanos – bóg mórz, rzek, jezior i oceanów. Dwa hipokampy (pół konie, pół ryby), prowadzone przez trytony, symbolizują dwa stany morza: spokojny i wzburzony.

Przesąd głosi, że wrzucenie monety, stojąc tyłem do fontanny, ma zapewnić sobie pewność powrotu do Wiecznego Miasta. Obecnie by zejść bliżej tafli wody i to zrobić trzeba zapłacić 2 €.

Reality check - tak wyglądają tłumy pod fontanną

Schody Hiszpańskie

Dalej skierowaliśmy kroki w kierunku kolejnego rzymskiego klasyka – Schodów Hiszpańskich (wł. Scalinata di Trinità dei Monti). Schody te łączą dwa place – Plac Hiszpański (wł. Piazza di Spagna), od którego się rozpoczynają, oraz Piazza Trinità dei Monti, znajdujący się na wzgórzu Pincio, gdzie stoi kościół o tej samej nazwie – Trinità dei Monti.

W 2019 roku wprowadzono zakaz siadania, jedzenia, picia oraz kładzenia się na zabytkowych stopniach Schodów Hiszpańskich w celu ich ochrony. Podobnie jak w przypadku Fontanny di Trevi, tłum turystów w tym miejscu może nieco przytłoczyć.

Ogrody Borghese

Podczas zwiedzania miast lubię zapuścić się do parków lub ogrodów. Jednym z bardziej znanych rzymskich obszarów zieleni jest Villa Borghese (Ogrody Borghese). Dojdziecie tam spacerem w około 10 minut od Schodów Hiszpańskich. Teren Villi Borghese pełen jest licznych alejek, ogrodów tematycznych i punktów widokowych.

Ciekawym punktem jest oczko wodne ze świątynią Eskulapa (wł. Tempio di Esculapio), po którym można pływać łódką. Trafiliśmy na nieco chłodniejszy dzień, dlatego nie spędziliśmy tam zbyt dużo czasu, niemniej jednak uważam, że zdecydowanie warto się do nich wybrać.

Pasjonatów sztuki z pewnością zainteresuje Galeria Borghese znajdująca się na terenie Villi Borghese. To muzeum mogące się pochwalić dziełami Berniniego, Caravaggia, Tycjana czy Rafaela. Bilety lepiej zakupić z większym wyprzedzeniem, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona, a wejściówki szybko się wyprzedają. Pamiętajcie też, że powierzchnia Ogrodów Borghese liczy ponad 80 hektarów, dlatego sprawdźcie wcześniej, ile czasu zajmie Wam dotarcie do galerii.

Muzea Kapitolińskie

Po tym dłuższym spacerze zrobiliśmy sobie chwilę odpoczynku, by wieczorem udać się do Muzeów Kapitolińskich. Tutaj również udało nam się skorzystać z bezpłatnego wejścia obowiązującego w pierwszą niedzielę miesiąca. Cena regularnego biletu może wahać się między 15 a 19.50 € , w zależności od wystaw czasowych.

Kolekcja muzeów może pochwalić się różnorodnymi antycznymi rzeźbami, a także zbiorami obrazów z późniejszych wieków. Na samym początku zwiedzania traficie na dziedziniec. W jego centralnym punkcie zobaczycie statuę cesarza Konstantyna, a przy ścianach – rzeźby i płaskorzeźby. Idąc dalej przejdziecie przez wiele sal z ciekawymi zbiorami. Obiektami, na które warto zwrócić uwagę, są Wilczyca Kapitolińska z połowy V wieku p.n.e., posąg konny Marka Aureliusza z brązu, a także „Meduza” Berniniego.

Nie sposób ominąć również tarasu z widokiem na Forum Romanum. Widzieliśmy je za dnia, ale nocą, kiedy wszystko było podświetlone, a na dole nie było tłumu turystów, wyglądało naprawdę magicznie.

Forum Romanum nocą - widok z Muzeów Kapitolińskich

Jeśli chodzi o same muzea mieszczą się one w Pałacu Konserwatorów (wł. Palazzo dei Conservatori) oraz w Nowym Pałacu (wł. Palazzo Nuovo) na Placu Kapitolińskim, na wzgórzu Kapitol (wł. Campidoglio). Połączone są tunelem przechodzącym pod Pałacem Senatorskim. W centralnym punkcie Placu Kapitolińskiego stoi pomnik Marka Aureliusza.

Plac Kapitoliński

Na zakończenie dnia, po odczekaniu swojego w kolejce, złapaliśmy kanapki z All'Antico Vinaio. To bardzo popularne miejsce, które ma kilka lokali w różnych częściach Rzymu. Jak wspominałam wcześniej, w Rzymie, by zjeść w dobrym miejscu, trzeba uzbroić się w cierpliwość - za to czekanie wynagradzają walory smakowe.

Kanapka z All'Antico Vinaio

Dzień 3 - Watykan

Cały trzeci dzień poświęciliśmy na Watykan i to właśnie on zrobił na nas największe wrażenie. To miejsce unikatowe i warte odwiedzenia niezależnie od tego, czy uznajecie się za katolików, czy nie.

Na Placu Świętego Piotra byliśmy po godzinie 10 i już o tej porze do Bazyliki Św. Piotra ciągnęła się niemała kolejka. Zapewne dwie godziny wcześniej byłoby luźniej, natomiast muszę się przyznać, że zdecydowanie nie należymy do "rannych ptaszków", w szczególności na wyjazdach. W tym miejscu uważajcie na naciągaczy, którzy będą Wam chcieli sprzedać wejście do bazyliki "skip the line", oferować bilety do atrakcji, a także inne przedmioty, jak powerbanki.

Bazylika Św. Piotra

Bazylika Świętego Piotra

Widziałam w życiu wiele kościołów i bez wątpienia Bazylika Św. Piotra (wł. Basilica di San Pietro in Vaticano) jest jedyna w swoim rodzaju. Obecna bazylika powstawała 120 lat i objęła pontyfikaty 20 papieży. W 1506 roku papież Juliusz II zainicjował budowę nowej świątyni w miejscu starej, wzniesionej w III w. n.e za panowania Konstantyna Wielkiego. Przez lata zmieniali się architekci, a projekt budowli ewoluował. W pracę zaangażowali byli m.in. Donato Bramante, Rafael Santi, Michał Anioł, Domenico Fontana i Carlo Maderno. W 1626 papież Urban III konserkował świątynię. Wstęp do Bazyliki jest bezpłatny, po przejściu kontroli bezpieczeństwa.

Świątynia zachwyca swoim majestatem i wielkością. Na co warto zwrócić uwagę w środku?

  • Kaplica Piety - umiejscowiona przy wejściu do bazyliki, z prawej strony. Za szybą prezentowana jest rzeźba Michała Anioła. Niestety oryginalne dzieło uległo zniszczeniu, więc to co oglądamy jest rekonstrukcją.

Pieta - Michał Anioł
  • Kaplica świętego Sebastiana z grobem Jana Pawła II - znajduje się obok Kaplicy Piety. Początkowo grób papieża Polaka znajdował się w Grotach Watykańskich. Po zakończeniu procesu beatyfikacyjnego trumnę przeniesiono do kaplicy świętego Sebastiana.

Grób Jana Pawła II
  • Baldachim Berniniego - element wystroju katedry, który nie sposób przeoczyć. Baldachim ma niemalże 29 metrów wysokości. Został zaprojektowany przez rzeźbiarza i architekta Gianlorenzo Berniniego.

  • Groty Watykańskie - miejsce pochówku papieży oraz członków rodzin królewskich. Wejście do nich znajduje się w środku Bazyliki, nieopodal Baldachimu Berniniego i jest darmowe. W grotach mieści się symboliczny grób św. Piotra.

Dodatkowo płatne jest wejście na kopułę, a bilety zakupicie na miejscu, w kasie. Koszt to 10 € za wejście wyłącznie pieszo lub 15 € za częściowy wjazd windą. Niezależnie, którą opcję wybierzecie, zmęczycie się, więc uważam, że nie ma co przepłacać tych dodatkowych 5 €.

Wejście na kopułę pozwoli Wam zobaczyć wnętrze Bazyliki z góry i przyjrzeć się zdobieniom z bliska. Wyglądają imponująco, ale dla mnie, jako osoby z lękiem wysokości było to trudne doświadczenie, mimo tego, że jest się całkowicie oddzielonym wysoką, szklaną szybą. Idąc jeszcze wyżej, będziecie mogli spojrzeć na Plac Świętego Piotra, panoramę Rzymu oraz rzeźby umiejscowione na dachu świątyni. Dla tego widoku zdecydowanie warto się tam wybrać.

Plac Świętego Piotra - widok z Bazyliki

Jeśli będziecie mieli chwilę, odwiedźcie Plac Świętego Piotra również wieczorem. Ludzi jest wtedy znacząco mniej, a Bazylika jest ładnie podświetlona.

Muzea Watykańskie

Drugim ze skarbów Watykanu są Muzea Watykańskie (wł. Musei Vaticani). Posiadają jedną z największych i najcenniejszych kolekcji dzieł sztuki na świecie. Papieże przez wieki gromadzili różnego rodzaju artefakty, a to, co prezentowane jest na wystawach, stanowi jedynie ułamek wszystkich zbiorów. Na wizytę warto przeznaczyć przynajmniej parę godzin. Kolekcje ciągną się przez kilkadziesiąt sal, więc siłą rzeczy trudno jest obejrzeć wszystko szczegółowo.

Na co warto zwrócić uwagę?

  • Kaplica Sykstyńska - bez wątpienia jeden z najważniejszych skarbów tego miejsca. Znajduje się w Pałacu Apostolskim. W kaplicy nie można robić zdjęć - jest to pilnowane przez ochronę. Można za to podziwiać. Na suficie znajduje się jeden z najbardziej rozpoznawalnych fresków Michała Anioła przedstawiający "Stworzenie Adama". Polecam wcześniej obejrzeć na YouTubie film omawiający, co zostało namalowane na suficie kaplicy oraz jak wyglądała praca Michała Anioła. Myślę, że taka perspektywa pozwoli znacznie bardziej docenić jego arcymistrzostwo, szczególnie że podczas wizyty oglądamy dzieło z dość dużej odległości. Kaplica znajduje się pod koniec trasy zwiedzania.

  • Galeria Map Geograficznych - ta część zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jest to długi na ponad 100 metrów korytarz, w którym na ścianach powieszone zostały stare malowane mapy przedstawiających tereny Państwa Papieskiego.

  • "Jan Sobieski pod Wiedniem" , obraz autorstwa Jana Matejki - to polski akcent w Muzeach Watykańskich. Sala, w której znajduje się obraz została nazwana Salą Sobieskiego. Obraz był prezentem dla papieża Leona XIII z okazji 200. rocznicy odsieczy wiedeńskiej (w 1883 roku) w imieniu narodu polskiego.

  • Pokoje Rafaela - reprezentacyjne pokoje, których ściany zostały ozdobione imponującymi malowidłami Rafaela Santi i jego uczniów na zamówienie papieża Juliusza II.

Pokoje Rafaela
  • Muzeum Pio-Clementino - część muzeów prezentująca eksponaty z czasów starożytności. Rzeźbą, która szczególnie przyciąga wzrok jest Grupa Laokoona nawiązującą do historii kapłana Laokoona oraz śmierci jego i jego synów. Laokoon ostrzegał Trojan przed wprowadzaniem do miasta drewnianego konia, który doprowadził później do ich zagłady. Ciekawym doświadczeniem jest także Sala Zwierząt (wł. Sali degli Animali), w której głównym motywem są najróżniejsze zwierzęta.

  • Wystawa Powozów i Karoc - coś dla fanów motoryzacji. Zobaczycie tu m.in. rozbudowane Papamobile Jana Pawła II, a także Fiata Campagnola - samochód, w którym został postrzelony papież.

Fiat Campagnola - samochód, w którym został postrzelony papież Jan Paweł II

Oczywiście w Muzeach Watykańskich znajdziecie wiele, wiele więcej. Sale i eksponaty, które wymieniam wyżej naprawdę zapadają w pamięć. Wizytę w muzeum kończą spiralne schody o ciekawej architekturze. Nazywa się je czasem Schodami Bramantego.

Schody Bramantego

Polecam kupić wcześniej bilet online, ponieważ chętnych do odwiedzenia muzeów nie brakuje. Nawet z biletem trzeba się nastawić na czekanie w kolejce do wejścia. Podobnie, jak w przypadku Bazyliki Św. Piotra przechodzi się przez kontrolę bezpieczeństwa. Koszt biletu normalnego kupowanego online to 25 € (20 € + 5 € opłaty rezerwacyjnej). Bilet ulgowy dla uczniów i studentów (z legitemacją) do 25 roku życia kosztuje 10 €. Kupicie je na oficjalnej stronie internetowej.

Dzień zakończyliśmy pizzą w Rosso Vivo Musei Vaticani - lokalu znajdującego się w zasięgu krótkiego spaceru od Muzeów Watykańskich. Wszystko smacznie, w dodatku oferują także opcje bezglutenowe.

Dzień 4 - luźny spacer i powrót do domu

Dzień czwarty był naszym ostatnim w Rzymie, dlatego postawiliśmy na luźniejszy spacer po mieście bez płatnych atrakcji.

Plac Wenecki

Na początek dnia wybraliśmy się pod Plac Wenecki z monumentalnym pomnikiem Wiktora Emmanuela II (wł. Monumento a Vittorio Emanuele II). Został on stworzony jako hołd pierwszemu królowi zjednoczonych Włoch.

Pomnik Wiktora Emmanuela II

Forum Boarium

Kontynuowaliśmy spacer przez centrum Rzymu, mijając po drodze liczne antyczne pozostałości, aż dotarliśmy do Forum Boarium. Było ono jednym z dawnych placów targowych, gdzie niegdyś handlowano bydłem. Do dziś zachowało się tam kilka starożytnych budowli, m.in. Świątynia Herkulesa (wł. Tempio di Ercole Vincitore) oraz Świątynia Portunusa (wł. Tempio di Portuno).

Świątynia Portunusa

Usta Prawdy

Jednym z symboli dawnego Forum Boarium są Usta Prawdy (wł. Bocca della Verità). To marmurowy medalion przedstawiający brodatego starca z otwartymi ustami. Według legendy służyły jako wykrywacz kłamstw - osoba wkładała rękę do ust, a jeśli kłamała, usta zamykały się i odcinały dłoń.

Od 1632 roku Usta Prawdy znajdują się w przedsionku bazyliki Santa Maria in Cosmedin. Wstęp jest bezpłatny w godzinach otwarcia kościoła. Jeśli nie chcecie stać w kolejce do zdjęcia z Ustami Prawdy, można je również zobaczyć przez kraty.

Usta Prawdy

Giardino degli Aranci

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy, był Ogród Pomarańczowy (wł. Giardino degli Aranci) położony na wzgórzu Awentyn. To idealne miejsce, by na chwilę uciec od zgiełku miasta i odpocząć wśród drzew pomarańczowych. Dodatkową atrakcją jest rozciągająca się stąd piękna panorama Rzymu.

Po wizycie w ogrodzie, powoli kierowaliśmy się w stronę przystanku autobusowego na lotnisko. Przez odjazdem wybraliśmy się jeszcze na ostatni makaron do restauracji Borghiciana Pastificio Artigianale. Restauracja mieści się niedaleko Watykanu. Tym razem wybraliśmy amatricianę, carbonarę oraz tiramisu na deser. Jedzenie było bardzo smaczne, a atmosfera w lokalu swodobna.

Podsumowanie

Rzym to fascynujące miasto, które zapewnia rozrywkę pasjonatom historii i sztuki na długie godziny, a nawet dni. Na każdym kroku można natknąć się na ślady dawnych cywilizacji, które kiedyś żyły na tych ziemiach. W żadnym z miast, które odwiedziłam, nie czułam tak silnie historycznego i kulturowego dziedzictwa. Bardzo spodobał nam się Watykan.

Równocześnie Rzym może nieco zmęczyć. Głównie przez wszechobecne tłumy. Niezależnie, czy chcemy odwiedzić darmową czy płatną atrakcję, musimy nastawić się na czekanie. Smaczne jedzenie - czekanie. Ma się poczucie, że ludzie są wszędzie. Nawet przyjazd poza sezonem (jak my w marcu), nic nie zmienia.

Rzym jest też drogi. Makaron lub pizza są wydatkiem rzędu kilkunastu euro. Nieco taniej wypadają kanapki, które ze względu na swoją wielkość, mogą robić za pełnoprawny posiłek. Osoby z nietolerancją glutenu odnajdą tu wiele opcji dla siebie, co zdecydowanie jest dużym plusem.

Myślę, że jeszcze kiedyś wrócę do Rzymu, choć raczej nie w najbliższej przyszłości.

Zobacz inne artykuły

Article image Vejer de la Frontera

1 listopada 2025

Prowincja Kadyks i okolice - co zobaczyć?

Kadyks to zarówno nazwa miasta, jak i prowincji (Provincia de Cádiz) położonej w południowo-zachodniej części wspólnoty autonomicznej Andaluzji. To w tej prowincji znajduje się najdalej wysunięty na południe punkt Hiszpanii kontynentalnej i całego kontynentu europejskiego – przylądek Punta de Tarifa. Prowincja ciągnie się wzdłuż malowniczego wybrzeża Costa de la Luz, znanego z szerokich plaż, złotego piasku i spektakularnych zachodów słońca.

#Europa #Hiszpania

Article image Plaża Polignano a Mare

10 maja 2020

Apulia – witajcie na włoskim „obcasie”

Włosi mają wiele powodów do dumy, a jednym z nich są małe miasteczka, w których każdy zaułek intryguje, a niedoskonałości dodają uroku. Nie przeszkadza schodząca farba, pęknięta doniczka, czy wiszące nad głową pranie. Ludzie zawsze znajdą czas na filiżankę aromatycznego espresso i pogawędki, a sjesta jest czymś naturalnym i potrzebnym. Jednym z rejonów Włoch, który obfituje w „miasteczkowe” doznania, jest Apulia, po włosku wdzięcznie nazywana Puglia, znajdująca się w południowej części kraju i tworząca "obcas" włoskiego buta.

#Europa #Włochy